„Negatyw” pobiegnie dla Jasia!

„Nazywam się Jaś Szopa urodziłem się w 35 tygodniu ciąży 5 sierpnia 2011r., z wagą 3 kg, uzyskałem 9/10 pkt.
Drugiego dnia po porodzie stwierdzono u mnie żółtaczkę i zabrano mnie od mamusi na 24h naświetlania.
W trzecim dniu mojego życia wystąpiła infekcja, wysoka gorączka, stan zdrowia bardzo się pogorszył. Następnego dnia lekarze stwierdzili stan septyczny wywołany ciężkim zakażeniem bakteryjnym.
Od tego momentu moi rodzice słyszeli codziennie od lekarzy tylko takie słowa : „Syn znajduje się w stanie krytycznym, nie wiadomo czy przeżyje…”
Zaczęła się walka o moje życie…
Zostałem podłączony do specjalistycznej aparatury, oddychał za mnie respirator, miałem trzy razy wykonaną transfuzję krwi.
W trakcie leczenia doszło do zakrzepu w moim lewym udzie. Zator przepływu krwi doprowadził do martwicy skóry, później tkanek i mięśni. W ciągu dwóch operacji lekarze podejmowali próby ratunku mojej nóżki, niestety było za późno… Biorąc pod uwagę zagrożenie mojego życia i pogarszający się stan zdrowia decyzja zapadła.
13 września 2011r. została przeprowadzona amputacja lewego podudzia.
Mimo wszystko byłem bardzo dzielny i nie poddałem się.
Moja walka trwała dwa miesiące.
5 października w końcu znalazłem się w ramionach swoich rodziców, którzy zabrali mnie do domu. Tam z utęsknieniem czekała na mnie moja trzy-letnia siostrzyczka.
Jednak dzień, w którym opuściłem szpital stał się dniem rozpoczęcia kolejnej długotrwałej trudnej i ciężkiej walki.
Jestem pod stałą opieką lekarzy specjalistów : neurologa, chirurga, ortopedy, okulisty, poradni audiologicznej oraz ośrodków rehabilitacyjnych.
2 stycznia 2012r. kolejne badanie słuchu potwierdziło całkowity głęboki obustronny niedosłuch. Przebyte ciężkie zakażenie oraz silna antybiotykoterapia doprowadziła do tego, że straciłem całkowicie słuch.
Poza tym walczę ze wzmożonym napięciem mięśniowym, asymetrią prawostronną, opóźnieniem w rozwoju fizycznym oraz zaburzeniami neurologicznymi, które mogą doprowadzić do porażenia.
Wymagam stałych rehabilitacji, specjalnej opieki oraz pielęgnacji w domu.
W przyszłości będę potrzebował protezy, dzięki której będę mógł normalnie chodzić.
Protezę będzie trzeba wymieniać co jakiś czas, w miarę tego jak będę rósł. Koszty zakupu protez przewyższają możliwości finansowe moich rodziców, dlatego opowiadam swoją historię, prosząc o pomoc.
W imieniu naszym tj. rodziców Jasia oraz przede wszystkim w imieniu naszego synka zwracamy się do ludzi „ dobrego serca „ z prośbą o pomoc finansową na zakup protez.”

z tej okazji organizowany jest bieg w Łaziskach Górnych, na który wszystkich serdecznie zapraszam !!

Jeśli jednak nie możesz być na biegu, Jasia można wspomóc symboliczną złotówką.

Jaś jest podopiecznym Fundacji Jaśka Meli POZA HORYZONTY – na podane konto bankowe można wpłacać darowizny lub przekazać 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego.
NR KRS 0000320551

NR KONTA BANKOWEGO : 79 8804 0000 0000 0023 9551 0001

KONIECZNIE Z DOPISKIEM : „J A Ś S Z O P A”
Fundacja Jaśka Meli POZA HORYZONTY
Lanckorona 101, 34-143 Lanckorona
Odział Kraków
Ul. Sobieskiego 20/2, 31-136 Kraków
NIP : 5512541523
www.pozahoryzonty.org
Z wyrazami szacunku
rodzice Jaśka

Zdjęcia miesiąca – kwiecień 2012

Bardzo przyjemna sytuacja, gdyż tytuł fotografii miesiąca kwietnia, przypadły na aż trzy zdjęcia, które zdobyły tę samą ilość głosów. Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, na dniach fotografie będą zdobić banner naszego bloga!

autor: Exmil (Agata Lach)

autor: Kovaal (Paweł Ka)

autor: Dawid Zawadzki

Bytomski Portret Uliczny – startujemy!

Akcja z Bytomskim Portretem Ulicznym rozpoczyna się już w najbliższą niedzielę, 6 maja. W tym dniu będzie można znaleźć nas na rynku, szukających ciekawych ludzi, albo ludzi całkiem zwyczajnych w niezwyczajnych sytuacjach. Akcja trwać będzie do odwołania (czyli jakiś dłuższy czas).